07.10.2012

Niedzielny festyn w Miglionico

Chyba każde małe miasteczko we Włoszech ma do zaoferowania coś niepowtarzalnego - architekturę, krajobrazy, lokalne przysmaki czy miejscowe tradycje i święta. Dlatego, choć często piszemy o naszej ulubionej Materze, chcielibyśmy pokazać Wam, że warte odwiedzenia są także inne miejsca w Bazylikacie - i dziś zapraszamy Was do Miglionico, 21 km od Matery.

Jesień to czas festynów poświęconych produktom lokalnym i nasza wizyta w Miglionico była związana właśnie z takim wydarzeniem - sagra dei fichi secchi, czy świętem suszonych fig i przygotowanych z nich przetworów. Festyn odbywał się w słynnym zamku Miglionico - Castello del Malconsiglio.
Dlaczego słynnym? Otóż w 1485 zebrała się tu rada baronów biorących udział w spisku (la congiura dei baroni) przeciw Ferdynandowi I, królowi Neapolu. Król pozornie obiecał zbuntowanym wybaczenie, jednak nie dotrzymał słowa i krwawo ich ukarał. Przywiązani do swojej historii mieszkańcy co roku odtwarzają te wydarzenia - pochód w strojach z epoki i inscenizacja spisku to jeden z najbardziej oczekiwanych momentów lata w Miglionico (szerzej o tradycji pochodów i średniowiecznych zlotów, także w innych miastach Bazylikaty i Apulii, opowiemy Wam już niedługo).



Wspaniały dziedziniec zamku idealnie nadawał się na wieczorne świętowanie i próbowanie figowych pyszności. Królowały figi suszone na słońcu i nadziewane prażonymi migdałami, a także syrop z fig - gotowany wiele godzin "cuott d fichi":




Bardzo ciekawie wyglądały też figowe laleczki - to tradycja znana też np. na Sycylii:




Miglionico - dziedziniec zamku:








Zamek w Miglionico - występ zespołu ludowego: 


Sprzedaż rękodzieła:






A tu już stoisko promujące następny festyn - tym razem poświęcony jadalnym kasztanom :)





Jeśli planujecie wizytę w Miglionico, polecamy Wam pyszne lody z suszonymi figami i migdałami w barze Tritto - czasem można je też znaleźć pod nawiązującą do historii miasteczka nazwą "congiura dei baroni":




Zapraszamy do Miglionico! :)
 (mapka - Comune di Miglionico)

4 komentarze:

  1. Witaj! miło poczytać u Ciebie i powspominać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Mażena, dziękuję, to mi jest bardzo miło powitać Cię na naszym blogu :) Piszesz "powspominać" - co zwiedziłaś w Bazylikacie? Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. lokalne imprezy są świetną reklamą regionu i atrakcją turystyczną, coraz więcej takich imprez również i u nas, a święto jadalnych kasztanów bardzo mnie zaintrygowało, mam sporo kasztanów i brak idealnego przepisu, aby smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Jo, to prawda, takie imprezy działają jak magnes - bo kto nie lubi poznawać lokalnych tradycji i nowych smaków? :) A w Polsce uwielbiam bezkonkurencyjne festyny i jarmarki bożonarodzeniowe :)

      Co do kasztanów - w tym miesiącu jest wysyp imprez z nimi związanych, zainteresowanych zapraszam np. do Calvello(http://tinyurl.com/8f9pa5d), Paterno (http://tinyurl.com/9fpzebp) czy do Tramutoli (plakat promujący festyn jest na jednym ze zdjęć).

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń